Archiwa kategorii: Szałwia

Bażant w szałwii i pomarańczy

Miałam ostatnio niewątpliwą przyjemność przyrządzać bażanta. Z wielką radością, bo to kolejny wpis do mojej zakładki z dziczyzną;). Bażant, którego dostałam był już wypatroszony i obrany, więc pozostało tylko „kruszenie” mięsa. Ponieważ nie dysponowałam chłodną sienią, a na balkon bałam się wystawić, mając na uwadze okoliczne kruki i gołebie, to zastosowałam metodę na skróty. Przemroziłam mięso przez noc. Na drugi dzień rozmrożonego bażanta poćwiartowaliśmy, i tak część poszła na rosół (bardzo smaczny zresztą) a część danie, które przedstawię Wam poniżej. Mięso bażanta jest bardzo delikatne, robi się je dość krótko, by nie zrobiło się gumowe i twarde.

1422829181371

Składniki:

  • nogi bażanta
  • sok z jednej pomarańczy
  • liśce szałwi
  • pół pomarańczy
  • jedna cebula
  • sól
  • pieprz świeżo mielony
  • 3 łyżki oleju rzepakowego

Sposób przyrządzenia:

Nogi myjemy, pozbywamy się ewentualnych resztek piór. Solimy, pieprzymy mięso z każdej strony. Cebule obieramy i kroimy w piórka. Wyciskamy sok z jednej pomarańczy. Dodajemy do niego oleju. Dno naczynia żaroodpornego wykładamy listkami szałwi. Kładziemy mięso, które wcześniej mieszamy z cebulką. Zalewamy sokiem z olejem. Na wierzch kładziemy liski szałwi i pokrojoną w plasterki pomarańczę. Spryskujemy olejem (jeśli nie mamy pryskaca to troszkę jeszcze podlewamy wierzch olejem). Pieczemy w 180 stopniach przez 25 minut (całego bażanta max 35- 40 minut). W trakcie piecenia ważną sprawą jest co jakiś czas podlewanie wierzchu mięska sosem z naczynia, lub spryskiwanie go olejem. Smacznego!

142282932234314228292378841422829205195