Archiwa tagu: truskawki

Tort czekoladowy z truskawkami

Spieszmy się jeść owoce… póki są ! I tak właśnie jest z truskawkami, są, są i nagle okazuje się, że pan na rynku mówi „w tym tygodniu jestem już po raz ostatni”. I wtedy zaczyna się szaleństwo! Biszkopt kakaowy przekładany najprostszą bitą śmietaną i truskawkami zdaje się być całkiem miłym rozwiązaniem, które Wam polecam.

1435094838728

Składniki:

Biszkopt:

  • 7-9 jajek (temperatura pokojowa)
  • 1 szklanka mąki
  • 1 szklanka cukru
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • szczypta soli
  • 2 łyżeczki kakao

Krem + dekoracja:

  • sok z jednej cytryny
  • pół szklanki wody
  • 2 łyżeczki cukru
  • 600 g śmietany 36% do deserów
  • 4 łyżki cukru pudru
  • truskawki

Sposób przyrządzenia:

Białka oddzielamy starannie od żółtek. Ubijamy na sztywną pianę ze szczyptą soli. Następnie stopniowo dodajemy cukier i miksujemy aż do momentu całkowitego rozpuszczenia cukru. Gdy kryształki nie będą wyczuwalne dodajemy żółtka. Miksujemy. Mąkę przesiewamy razem z proszkiem do pieczenia oraz kakao i dodajemy stopniowo do masy mieszając już nie mikserem a drewnianą łyżką. Gdy masa jest jednolita, bez grudek przelewamy ją do wyłożonej papierem i wysmarowanej tłuszczem foremką (ja smaruje masłem). Pieczemy 45 minut w 180 stopniach. Na początku biszkopt rośnie by przez ostatnie 10 minut pieczenia lekko opaść. Nie można otwierać piekarnika w trakcie pieczenia. Po upływie 45 minut wyłączamy piekarnik i zostawiamy ciasto do ostygnięcia.

Gdy ciasto ostygnie dzielimy je na 3 płaty. Wyciskamy sok z cytryny i słodzimy go 2 łyżkami cukru. Dodajemy pół szklanki letniej wody. Takim sokiem namaczamy biszkopt, delikatnie, by nie był zbyt wilgotny.

Mocno schłodzoną śmietanę przelewamy do miski, miksujemy przez minutę na wolnych obrotach, dodajemy cukru pudru. Zmieniamy obroty na najwyższe i miksujemy do uzyskania puszystej masy.

Masę nakładamy na pierwszą warstwę tortu, nakładamy kolejny spód, znów warstwa kremu i kolejny wierzchni biszkopt. Jeśli nie mamy dużego noża cukierniczego używamy zwykłego bez ząbków. Nakładamy równomiernie masę na samą górę. Zdobimy truskawkami- w całości lub w plasterkach.

Smacznego!

1435094896266143509493918014350946773491435094752710

Najlepsze ciasto na pierogi. Pierogi z truskawkami

Jestem wielką amatorką pierogów. Stało się to dzięki mojej babci, która robi pierogi najlepsze na świecie (wiem, wiem – każdy tak mówi o swojej babuni). Kocham jej ciasto na pierogi i sposób w jaki je lepi. To czysta przyjemność oglądać ją „w akcji”. Kiedy byłam mała przyglądałam się jak robiła całą stolnicę, a nawet więcej tych małych cudeniek, tak zgrabnie przewijając palcami i tworząc tak fantazyjne upięcia pierożków, że wychodziłam z podziwu. Jej ciasto myślę, że prawie opanowałam. Splot pierożków- nie do końca, choć podobno ćwiczenie czyni mistrzem. Kiedy poprosiłam babcię o przepis na ciasto, powiedziała mi ze zdziwieniem – „ale ja nie mam przepisu, robię na oko”. Więc metodą prób i błędów wypracowałam w porozumieniu z babcią proporcje, którymi dzielę się z Wami poniżej! A korzystając z okazji, że sezon truskawkowy w pełni- nie mogło zabraknąć truskawkowego środka!

1433710999485

Składniki:

  • 400 g mąki
  • 200 ml gorącej wody ( u mnie 150 ml wrzątku wymieszane z 50 ml letniej wody)
  • łyżka masła
  • jedno żółtko
  • na nadzienie: truskawki (na tą porcję ciasta powinno starczyć ich około 40 dkg)
  • cukier
  • szczypta soli

Sposób przyrządzenia:

Mąkę przesiewamy, dodajemy miękkiego masła, żółtko. Siekamy. Dodajemy gorącej wody i energicznie mieszamy do połączenia składników. Jeśli uważacie, że ciasto nazbyt się lepi, podsypcie je mąką. Ciasto wyrabiamy długo, do uzyskania jednolitej, elastycznej konsystencji. Ciasto nie powinno być zbite. Po wyrobieniu dzielimy je na mniejsze części, które wałkujemy i wycinamy kubeczkiem okręgi na nasze pierogi. Grubość ciasta około 2 mm (zbyt cienkie będzie się rozpadało, zbyt grube będzie zagłuszało farsz).  Truskawki myjemy, w miarę możliwości suszymy (nie mogą być mokre, bo pierogi nie będą się nam lepiły). Kroimy je na 4, 6 lub 8 części w zależności od wielkości truskawki. Teraz bierzemy jeden kółeczkowy kawałek ciasta, wkładamy na niego łyżeczką truskawki (u mnie jest ich dość dużo, bo lubię pierogi „wypchane”. Posypuje cukrem i zlepiam ostrożnie ranty ciasta. Jeśli nie umiecie pleść wzorków wystarczy zlepić ciasto przy użyciu widelca.

Pierogi gotujemy w osolonej wodzie, wrzucamy do garnka po jej zagotowaniu i gotujemy około 2-3 minut do wypłynięcia pierogów na wierzch. Pamiętajcie aby nie wrzucić zbyt dużo pierogów na raz, bo będą się Wam rozlatywały.

1433625379496143371103910014337109773361433711021439

Panna cotta z musem truskawkowo- malinowym

Zanim przeczytacie przepis musicie wiedzieć jedno! Ten deser uzależnia. Maksymalnie i totalnie. Nieziemsko smakuje i jest bardzo prosty. Wystarczy dobra śmietanka, laska wanilii, mleko i odrobina owoców, by stworzyć to cudo. Nazwa tez jest ujmująca, choć po włosku oznacza po prostu „gotowaną śmietankę”.

1423853556512

Składniki:

  • 250 g śmietanki 36%
  • 3 łyżeczki żelatyny
  • 250 ml mleka
  • laska wanilii
  • garść owoców: truskawki/maliny
  • 100 g cukru pudru

Sposób przyrządzenia:

Żelatynę rozpuszczamy w 1 łyżce wody i pozostawiamy na parę minut. Śmietankę i mleko grzejemy w rondelku, dodajemy cukru pudru, ziarenek z laski wanilii. Dodajemy żelatynę i mieszamy do rozpuszczenia około minutę. Wyłączamy. Rozlewamy do pucharków lub foremek. Po wystygnięciu wstawiamy do lodówki na około 4 godziny. Owoce blendujemy (mogą być mrożone). po stężeniu deseru wyciągamy go delikatnie z foremki na talerz i polewamy musem owocowym (ja nie słodziłam musu, ale jeśli dla Was jest za mało słodki można owoce zblendować z cukrem pudrem).

142385352332514238535065861423853460612

Czekoladowe naleśniki z owocami

Naleśniki- nie znam osoby, która ich nie lubiła. Czekoladowe naleśniki… niebo w gębie! Bardzo lubię je jeść, ale przyznam się bez bicia, że jak w kuchni kocham robić wszystko, tak smażyć tych okrąglasów nie bardzo. Zawsze robię to na dwie patelnie, byle by szybciej. Pierwszy naleśnik często wychodzi mi „niedorozwinięty”, potem jest już dobrze. Czekoladowe naleśniki to miła, słodka odmiana od standardowych. Można je sprezentować ukochanej osobie.

1422639756983

Składniki (na około 15 cienkich naleśników):

  • 200 g mąki
  • 270 ml mleka
  • 2 jajka
  • szczypta soli
  • 1 łyżeczka kakao
  • 50 g gorzkiej czekolady
  • 1/4 szklanki cukru (u mnie była melasa trzcinowa)
  • 2 łyżki masła
  • owoce
  • ewentualnie jogurt naturalny/bita śmietana/serek homogenizowany
  • 50-100 ml wody gazowanej

Sposób przyrządzenia:

Masło topimy w rondelku, dodajemy czekolady i rozpuszczamy ją ciągle mieszając. Dolewamy mleka, dodajemy kakao, cukier. Mieszamy wszytko starając się nadmiernie nie podgrzewac masy. Odstawiamy do ostygnięcia (masa musi ostygnąć, by po dodaniu jajek nie wyszła nam jajecznica). Wbijamy jajka i miksujemy. Przesiewamy mąkę, dodajemy do masy i miksujemy do momentu uzyskania gładkiej struktury. Odstawiamy na 30 minut. Przed smażeniem dolewamy wody gazowanej i mieszamy. Mocno rozgrzewamy patelnię (w moim wypadku dwie patelnie;)). Naleśniki pieczemy przez około minutę z każdej strony na średnim ogniu. Ciasto nakładamy chochlą na patelnię i wykonując okrężne ruchy patelnią równomiernie rozprowadzamy ciasto na jej powierzchni. Ponieważ w przepisie jest dodane masło do ciasta, ja moje naleśniki smażę bez tłuszczu. Naleśniki podajemy z owocami i dla przykładu bitą śmietaną lub serkiem homogenizowanym. Pyszne są też z jogurtem naturalnym lub też… opruszone cukrem pudrem. Smacznego kochani!

14226398572801422639831744142263979088614226397149501422639688340

 

Waniliowy tort ombre z truskawkami i borówkami

Chcąc przywołać wiosnę postanowiłam zrobić swój pierwszy w życiu tort ombre. Miał być czerwony, ale jak rozmieszałam za małą ilość barwnika wyszedł tak piękny odcień różowego, że natychmiastowo zrezygnowałam z czerwieni. Jeśli chodzi o barwniki to polecam te w proszku, najmniej rozrzedzają masę, a przede wszystkim są bardzo wydajne.

1422640487563

Składniki:

Biszkopt:

  • 7-9 jajek (temperatura pokojowa)
  • 1 szklanka mąki
  • 1 szklanka cukru
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • szczypta soli

Dekoracja:

  • sok z jednej cytryny
  • 2 łyżeczki cukru
  • barwnik spożywczy w wybranym kolorze
  • 600 g śmietany 36% do deserów
  • 4 łyżki cukru pudru
  • truskawki, borówki
  • laska wanilii

Sposób przyrządzenia:

Białka oddzielamy starannie od żółtek. Ubijamy białka na sztywną pianę ze szczyptą soli. Następnie stopniowo dodajemy cukier i miksujemy aż do momentu całkowitego rozpuszczenia cukru. Gdy kryształki nie będą wyczuwalne dodajemy żółtka. Miksujemy. Mąkę przesiewamy razem z proszkiem do pieczenia i dodajemy stopniowo do masy mieszając już nie mikserem a drewnianą łyżką. Musimy tak mieszać by nie było grudek. Gdy masa jest jednolita przelewamy ją do wyłożonej papierem i wysmarowanej tłuszczem foremką. Pieczemy 45 minut w 180 stopniach. Na początku biszkopt rośnie by przez ostatnie 10 minut pieczenia lekko opaść. Nie można otwierać piekarnika w trakcie pieczenia. Po upływie 45 minut wyłączamy piekarnik i zostawiamy ciasto do ostygnięcia.

Gdy ciasto ostygnie dzielimy je na 2 lub 3 płaty. Wyciskamy sok z cytryny i słodzimy go 2 łyżkami cukru. Można do niego dodać pół szklanki wody. Takim sokiem namaczamy biszkopt, delikatnie, by nie był zbyt wilgotny ( nakładamy powoli po łyżeczce soku miejsce obok miejsca, tak by cały płat był nasączony)

Mocno schłodzoną śmietanę przelewamy do miski, miksujemy przez minutę na wolnych obrotach, dodajemy cukru pudru. Zmieniamy obroty na najwyższe i miksujemy do uzyskania puszystej masy. Dodajemy ziarna z laski wanilii i miksujemy jeszcze minutę. Teraz  najfajniejsze część. Zakładamy rękawiczki ( uwierzcie mi to dobry pomysł, barwnik lubi przyczepić się do naszych łapek i blatu ) i dodajemy dosłownie odrobinę. Mieszamy dokładnie łyżką.

Masę nakładamy na pierwszą warstwę tortu, posypujemy go borówkami i pokrojonymi truskawkami, nnakładamykolejny spód, znów warstwa kremu i kolejny wierzchni biszkopt. Jeśli nie mamy dużego noża cukierniczego używamy zwykłego bez ząbków. Wierzch smarujemy najjaśniejszym kremem, ale tylko sam środek blatu. Następnie dodajemy do pozostałej masy odrobinę więcej barwnika, mieszamy. Zdobimy zewnętrzną część blatu. Możemy nakładać sobie krem łyżeczką a potem równomiernie rozsmarowujemy nożem. Pamiętajcie,  że przy każdym kolorze najlepiej wymienić łyżeczkę i nóż, by kolory się nie przemieszały. Znów dodajemy odrobinę barwnika, mieszamy nakładamy na bok tortu masę ( na jego górną część) a potem znów dodajemy barwnika by otrzymać ostatni, już najintensywniejszy kolor i kładziemy go po bokach tortu na samym dole. Poprawiamy delikatnie nożem ewentualne nierówności.  By otrzymać wgłobienia używam wypukłej strony łyżeczki,  delikatnie przejeżdżając nią po masie, w małych odstępach od siebie, raz koło raza. Czynność powtarzam w rzędach po jednym na każdy kolor.

1422640602695142264045848014226404117021422640387328

14226404350641422640582588